Katalog wyszukanych haseł
Widzisz odpowiedzi znalezione dla słów: Winnice Francji





Temat: winnice francji

Użytkownik "Martin Steiner" <martin_stei@poczta.onet.plnapisał w
wiadomości
poszukuje logotypu
winnice francji

dzieki
martin


----------------
Co to jest - bo brzmi mi to jakoś "nieobco"?
Czy to jakaś firma handlująca winami?
Jak tak, to chyba mam to w wersji papierowej - muszę sprawdzić. Daj znać

Pozdrawiam
Stanisław

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Fontanna


| Co prowadzi strugę? Grawitacja!


 Śledząc dyskusję przypomniałem sobie  wyczyny kipra we francuskiej winnicy,
który popisywał się napełnianiem kielichów z trzymanego na ramieniu lewara ?
(tak się na to mówi ?) czyli olbrzymiej pipety. Całym tym urządzeniem
sterował przy pomocy płuc i palca, a trafiał do kielicha bezbłędnie z
odległości kilku metrów. Struga miała wyraźnie określony początek i koniec,
przy czym była jeszcze łukowata.
Może więc systemy sterujące fontannami nie muszą być rodem z techniki
kosmicznej?
Pozdrawiam
dziadek

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Fontanna


Dziadek wrote:
| Co prowadzi strugę? Grawitacja!

 Śledząc dyskusję przypomniałem sobie  wyczyny kipra we francuskiej winnicy,
który popisywał się napełnianiem kielichów z trzymanego na ramieniu lewara ?
(tak się na to mówi ?) czyli olbrzymiej pipety. Całym tym urządzeniem
sterował przy pomocy płuc i palca, a trafiał do kielicha bezbłędnie z
odległości kilku metrów. Struga miała wyraźnie określony początek i koniec,
przy czym była jeszcze łukowata.
Może więc systemy sterujące fontannami nie muszą być rodem z techniki
kosmicznej?


No, ale on tam tryskał nie wodą, tylko kosmicznym płynem :-)
Konrad

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Fontanna


On Wed, 18 Jan 2006 09:38:27 +0100,  Dziadek wrote:
Śledząc dyskusję przypomniałem sobie  wyczyny kipra we francuskiej winnicy,
który popisywał się napełnianiem kielichów z trzymanego na ramieniu lewara ?
(tak się na to mówi ?) czyli olbrzymiej pipety. Całym tym urządzeniem
sterował przy pomocy płuc i palca, a trafiał do kielicha bezbłędnie z
odległości kilku metrów. Struga miała wyraźnie określony początek i koniec,
przy czym była jeszcze łukowata.
Może więc systemy sterujące fontannami nie muszą być rodem z techniki
kosmicznej?


siec neuronowa o 6 mld neuronow nie jest z techniki kosmicznej ? :-)

J.

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Czy wina francuskie sa najlepsze na swiecie? Nie.
Czy wina francuskie sa najlepsze na swiecie? Nie.
To jeden z mitow, czy raczej snobizmow, popieranych na forum przez drogiego pf.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=38341749&a=38352687
W rzeczywistosci, jak pokazuja obiektywne blind tastings, najlepsze sa wina
kalifornijskie i kanadyjskie.

nie wierzycie, he? tez jestescie pod wplywem psychologicznego efektu terroir
albo po prostu plakietki z cena? (wina, o ktorych wysokiej cenie lub
pochdzeniu z renomowanych francuskich winnic dowiadujemy sie przed
skosztowaniem Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Czy wina francuskie sa najlepsze na swiecie? Nie.
you-know-who napisał:

> To jeden z mitow, czy raczej snobizmow, popieranych na forum przez drogiego
pf.
> forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=38341749&a=38352687
> W rzeczywistosci, jak pokazuja obiektywne blind tastings, najlepsze sa wina
> kalifornijskie i kanadyjskie.
>
> nie wierzycie, he? tez jestescie pod wplywem psychologicznego efektu terroir
> albo po prostu plakietki z cena? (wina, o ktorych wysokiej cenie lub
> pochdzeniu z renomowanych francuskich winnic dowiadujemy sie przed
> skosztowaniem Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Przed referendum nie będzie obrad Sejmu
Większość młotków, która wyniosła się do krajów UE przeżywa teraz śmiertelny
strach przed konkurencją z Polski. Stąd ta nagła "troska o sprawy kraju".Jakże
oni tęsknią do czasów kiedy mogli na rodzinnej wsi epatować
woreczkiem "dularów" (marek, franków- nieważne) uzbieranych we francuskich
winnicach czy przy myciu londyńskich kibli. Ale toj sem ne vrati, więc "tonący
brzydko się chwyta".
(oczywiście, są normalni emigranci. Ci którzy nie myją kibli. Ale ci nie
wylewają swoich frustracji na Forum)
A Łopuszański i Giertych? Nie na darmo pierwszy proponował w 1999 zamiast NATO
partnerstwo z Rosją,a drugi dwa dni temu zamiast Uni Europejskiej - unię z
Ukrainą. W końcu pieniążki z Amabasady na Belwederskiej do czegoś zobowiązują... Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Francja modernizuje armię i grozi Iranowi
marek_boa napisał:

> Sorry Matruś ale Masz wybitnie kłopoty z czytaniem lub rozumieniem czytanego
> tekstu! NIGDZIE nie napisałem o wzroście sprzedaży produktów Made By France w
> trakcie "bojkotu" tychże w Stanach! Pisałem o wzroście PÓŹNIEJSZYM po tym jak
> się ten "śmieszny" bojkot skończył!
> - W temacie win Matruś jest tak samo jak w temacie...cygar!:)Koneserzy pijali
> i
> nadal pić będą Francuskie a pomimo zakazu PAŃSTWOWEGO(sic!) palić Hawańskie!
> -Pozdrawiam!




Koneserzy nie utrzymaja francuskich winnic.


Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Francja modernizuje armię i grozi Iranowi
Francuska dominacja jest nie do utrzymania
matrek napisał:

> Koneserzy nie utrzymaja francuskich winnic.

Sława!

Teraz przybyło co najmniej kilku znakomitych producentów win: Chile, Australia,
Kalifornia, RPA, ale równiez ułatwione wejscie na rynki swiatowe maja: Wegry,
Bułgaria, Rumunia...

Te postkomunistyczne kraje odbudowuja swoja pozycje, a tradycje maja nawet
starsze niz francuskie.

Nowe kraje za to maja zawsze słońce, wiec zawsze dobre roczniki.

Forum Słowiańskie
gg 1728585 Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Jaki koszt wesela, które sami organizowaliście?
Idąc Twoim tokiem rozumowania należałoby zamówić oryginalnego
'Szampana' z Szampanii, wódkę tylko i wyłącznie klasy Super Premium
(może Belvedere albo czarnego Smirnoffa), wino z najlepszych
francuskich winnic (koniecznie powyżej 300 euro za butelkę). A do
kotleta powinien przygrywać jakiś znany zespół, nie wiem, może
Perfect?

BP, NMSP.

Zamiast wydawać >1000zł na 10 butelek oryginalnego szampana,
wolałbym pojechać z żoną na wycieczkę (ewentualnie dołożyć te
pieniądze do dłuższej podróży poślubnej). Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Gdzie jedziecie po ślubie?
w sierpniu planujemy wyskoczyc na kilka dni w szwajcarskie Alpy, chcemy wejsc
na Breithorn a taka dluzsza podroz poslubna jet jeszcze w fazie marzen... nie
wiem czy bedziemy miec czas,zeby gdzies pojechac na dluzej. Marzy nam sie Kenia
albo Tanzania, treking albo wejscie na Kilimandzaro ale to raczej malo
prawdopodobne. Na pewno nie wersja all inclusive, moze podroz samochodem po
Skandynawii albo szlakiem francuskich winnic pomyslow mamy wiele, gorzej juz
z sama organizacja no i funduszami oczywiscie..
milej soboty zycze Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Ile wydajecie miesięcznie na rachunki?
poniewaz klikac mozna co sie tylko zachce czlowiekowi:
czynszem i oplatami nie zawracam sobie glowy,
zakupy robie w "wielkim swiecie - lody z wloch (bo inne 'gryza' mnie w
podniebienie) 350euro; buty, ok 6 par miesiecznie 2000euro; tusze, cienie itp
istotne dla kobiety bzdury to kolejne 2000euro, milczenie ogrodnika 100euro,
wino jedynie z francuskich winnic 4000euro...
wygrałam!
;P

PS. na marginesie - uwielbiam oznaki ludzkiej zawisci wiec od razu sie
przyznaje, ze dealuje narkotyki!
:)

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Godne polecenia do 30 zł
Jak juz pojawil sie ten watek to:

Ch. de Turcy Minervois - typowe przyprawowo-owocowe za ok. 20zl w Tesco
- warto (to Chateau ma tez w ofercie powazniejsze wino dostepne w
Winnicach Francji w Lodzi - ale nie probowalem no i wykraczamy poza 30zl)

a z ciekawostek to za ok. 30zl sie zaplatalo (ostatnia butelka)
w Winnicach Francji pyszne i wcale nie tak nowoswiatowe
(choc starlet zgadla, ze Nowy Swiat i ze Syrah)
Trivento, Syrah, 1998! z Vina Patagon(i)a
(przed wchlonieciem przez Concha y Toro) no i musze powiedziec,
ze w porownaniu z tym co teraz produkuja to niestety dla mnie
(2 razy pilem Syrah z nowszych rocznikow) zmiana nastapila na gorsze w
kierunku amerykanskiej slodyczy - a to wino, wciaz zywe (co bylo sporym
zaskoczeniem) i owoc i beczka i rownowaga i kwasowosc - wszystko co trzeba.

natomiast nie polecalbym (chyba nie ma takiego watku no i dobrze myslmy
pozytywnie:-)):

Les Buscailles - Corbieres - zbyt wodniste, bez garbinkow,
chyba, ze ktos chce cos lekkiego do posilku, w tym zakresie
to wino sporo pewno wytrzyma ze wzgledu na duza kwasowosc

Pozdrawiam
star

ps. znad kieliszka Slavyantsi, Reserve, Merlot 2000, 20zl
(goraco odradzam, a kiedys mi 1998 smakowalo!?)
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: A czy w Łodzi nikt juz nie pije :(
Chyba 5 specjalistycznych sklepow ? :-): Winnice Francji: Kosciuszki(Zwirki),
Galeria, 6 sierpnia; takze Piwnice Prohibicji (Piotrkowska), Partner
( Politechniki ) - w koncu mieszkalem do niedawna w Lodzi - swoja droga polecam
z Winnic: Ricardelle- La Clape ( Langwedocja ) - korzenno-przyprawowe.

Pozdrawiam,
star Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: A czy w Łodzi nikt juz nie pije :(
Gość portalu: star napisał(a):

> Chyba 5 specjalistycznych sklepow ? :-): Winnice Francji: Kosciuszki(Zwirki),
> Galeria, 6 sierpnia; takze Piwnice Prohibicji (Piotrkowska), Partner
> ( Politechniki )

Szósty w trakcie organizacji. Winoteka mysli o otwarciu swojego sklepu. Miejcie nadzieje, ze uzupelni swoja oferte o kilka cudzych win. :-)

Pzdr
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Michel Laroche vdp d'Oc CS
Zajrzałem na hiszpańskojęzyczne strony (równie dobrze to wino pojawiło sie za
Pirenejami)i nic, poza informacjami (pewnie fachowcom znanymi)że Laroche wszedł
w Chile w spółkę z Jorge Coderchem (Valdivieso) i od 2001 wypuszczają swoje
nowe wina mi.in. z cabernet sauvignon. W jednym z wywiadów dla chilijskiej
prasy w 2000 roku Laroche powiedział, że w swoich francuskich winnicach hoduje
m.in. "nieco cabernet sauvignon". I tyle. Ale może warto sprawdzić czy "twój"
nabytek nie jest sprzedawany w innych krajach europejskich? Wielka jest
przyszłość przed badaniami terenowymi. Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: co mozecie polecic?
co mozecie polecic?
Witam,

Postanowilem zasmakowac troche wina. Wlasciwie to pierwszy raz bede cos sam
wybieral, kompletnie sie na tym nie znam, dotychczas pilem przewaznie takie
czerwone pol-slodkie i jakos niespecjalnie mi to smakowalo. Chcialbym kupic
po jednej butelce bialego i czerwonego dosc dobrego wina. Cena niestety musi
byc umiarkowana, max 50 zl. za jedna butelke. Co moglibyscie polecic? Chodzi
mi o cos takiego orzezwiajacego w smaku, jednoczesnie nie wykrecajacego ust w
druga strone. Moze ewentualnie jakies namiary na strony www z recenzjami,
opisami, itp. Chcialbym kupic najlepiej cos znanego, tak zebym mogl porownac
swoje odczucia smakowe z opiniami ludzi, ktorzy sie w tym temacie znaja. Moze
zaproponowalibyscie cos z katalogu na www.fws.pl ? Wprawdzie nie zamierzam
kupowac w sieci, ale jest tam chyba spory wybor w tej cenie i byc moze cos na
co warto zwrocic uwage. Aha, powiedzmy ze ma to byc jako aperitif ew. do
kolacji, z dobieraniem gatunku wina do konkretnych potraw to u mnie jeszcze
za wszesnie.
I drugie pytanie (moze nawet wazniejsze). Gdzie kupowac? Mieszkam w Lodzi.
Nie wiem czy w hipermarketach (Tesco, L'eclerc) jest jakis wybor, a obawiam
sie przedswiatecznych kolejek, wiec nie chcialbym stac na marne. Moze jednak
lepiej w jakis sklepach bardziej specjalistycznych typu "Winnice Francji" na
przyklad? Myslicie, ze warto sluchac rad panienek, ktore tam sprzedaja?

bede wdzieczy za odpowiedz
pozdrawiam
Bartek Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: co mozecie polecic?
Witam!

Mieszkalem w Lodzi przez dluzsza chwile i z moich doswiadczen wynika, ze
oprocz supermarketow - ja akurat bywalem w Geant i ew. Tesco (mniejszy wybor
niz Geant) rozsadne ceny i dosc ciekawe wina spotkasz w sklepie/skladzie win
Partner na ulicy Politechniki 5 (www.dobrewino.pl) - no i najlepsza
obsluge:-). Oferty l'Eclerca nie znam.

Z innych sklepow (przy wyzszych jednak cenach):
to szeroka i dosc ciekawa Langwedocje i Burgundie (sami importuja) maja
Winnice Francji - choc w kazdym sklepie troche cos innego (Galeria Lodzka,
Prochnika, Zachodnia)
oraz
najszersza oferte od roznych importerow w Piwnicach Prohibicji blisko
Sfinksa na Piotrkowskiej.

Pozdrawiam
star

PS. osobiscie polecam w Geant: za ok. 20zl czerwone
Chateau Salvanhiac 2001 (ale nie 2002) oraz biale
Tocornal, Sauvignon-Blanc, Cono Sur - ok. 30zl;
a w Partnerze - Vina Porta Merot z Chile ok. 30zl
lub Four Rivers tez z Chile za ok. 20zl. Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: co to za bourgogne?
zelig10 napisał:

> witajcie w swojej piwniczce znalazłem cos takiego: Bourgogne 2000 rok,
> Moillard, Negociant-Eleveur a Nuits-St-Georges (Cote-d'Or).
> Czy któś pił już to?

Jest to niezly negocjant (sporo cytowan w Hachette oraz konkursie Chevalierow:-
) - kiedys bralem udzial w degustacji Winnic Francji w Lodzi i w sumie ok
z Bourgogne pilem biale 1998 - bylo swietne, dobre bylo tez Hautes Cotes de
Nuits 2000

Pozdrawiam
star Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Bardzo rozczarowany, po próbach kilku! Langwedocja
Langwedocja
Z moich doswiadczen wynika, ze przy zakupach w Polsce rzeczywiscie bywa roznie,
ale nie az tak zle jak wydaje sie z twego postu. Polecalbym AOC St. Chinian,
VdP de l'Herault, VdP des Cotes de Thongue choc z uogolnieniami nalezy byc
ostroznym. Tak wiec bardziej szczegolowo - wina warte sprobowania:

Nicolas:
Pi (Pinot Noir), Cave de Gruchottes, VdP d'Oc
Le Breuillac, Louis Eschenauer, VdP d'Oc
Vielle Vignes, Ch. de Belle Isle, AOC Corbieres
[spory wybor przy niskich cenach]

Carrefour/Geant:
Ch. Turcy, AOC Minervois
Ch. Salvanhiac, AOC St. Chinian (lepszy 2001 niz 2002)
Fontenille, Domaine de Petit Roubie, VdP d'Herault

Winofrance:
Maurel Fonsalade, AOC St. Chinian

Vinarius:
La Crosse, Domaine St. Blaise, VdP de Cessenon
Clos Fantine, AOC Faugeres
Ch. Pennautier, AOC Cabardes (lepszy 2001 niz 2002)
Ch. Viranel, AOC St. Chinian

Winnice Francji (Lodz):
Ch. Ricardelle de l'Ile, AOC Coteaux du Languedoc, La Clape
La Chapelle de St Dominique, VdP d'Herault
Ch. Meunier St. Louis, AOC Corbieres
i duzo wiecej po niestety niezbyt niskich cenach

Partner Center:
Syrah/&Pinot Noir, A. Rodet, VdP d'OC

Pozdrawiam
star
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Pesquera
Winnice Francji w Lodzi (nawet sam kiedys tam kupilem - tez Crianze'99 i nie
polecam - czysty dab) - ale oni (sklep) pewno maja z LPdV czyli Senaclauze
czy tez SantaClaus - jakos tak wiec w sumie nie wiem czy warto gdzies szukac
bo pewno innego importera nie ma.

Pozdrawiam
star Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Pytanie o dwa wina
> Te dwa czerwone wina to:
> Chassagne Montrachet 2002, producent chyba Molliard, o ile mogę się domyślić
> z etykiety

prawdopodobnie producent to Moillard:
www.moillard.com/
sama apelacja znana jest bardziej z win białych,
www.chassagne-montrachet.com/
czerwone robione z Pinot Noir, rocznik 2002 bardzo dobry
sam Moillard to spory negocjant skupujący grona - poziom przyzwoity
choć to nie ekstraklasa - wina dostępne w Polsce nieco drogie, Winnice Francji
w Łodzi importują te wina (kiedyś miałem okazję wziaść udział w degustacji)

>Chateau Pichon Longueville Comtesse Lalande 1996, producent niestety nie wiem

producenta właśnie podałeś, apelacja to Pauillac w Bordeaux,
świetny rocznik, dobre oceny wina,
kontaktu z nim niestety nie miałem:-(
można trzymać jeszcze długo...

pzdr
star Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Wyprawa do Hiszpanii.
Wyprawa do Hiszpanii.
Witam,

po lekturze tematu "Wyprawa samochodem do winnic Francji" pomyślałem czemu nie zapytać. Może ktoś ma większe doświadczenie w zwiedzaniu Hiszpanii.

W listopadzie wybieram się tam dwa razy na można powiedzieć tygodniowy urlop. Będzie to opcja przelotu/powrotu do i z Barcelony.

1. Pierwszy raz (8 dni) zamierzam z Barcelony przejechać kolejką AVE do Saragossy i tam wypożyczyć samochód.
Następnie udać się do Huesci, gdzie planuje nocleg.

Myślałem, aby podczas tego wyjazdu odwiedzić Pampelunę oraz zawitać do Logrono i Alfaro (La Rioja). Tutaj pytanie czy ktoś może polecić jakąś interesującą winnicę.
Nie jadę tam z zamiarem zrobienia takich zakupów jakie zrobił "aurbanik" heh, ponieważ niestety nie mam takich możliwości, ale z przyjemnością odwiedziłbym miejsce warte obejrzenia.

Pod koniec oczywiście muszę wrócić do Barcelony na lot powrotny, gdzie oddam samochód.

2. Drugi raz lecę na 5 dni i tym razem w Barcelonie biorę samochód, jadę do Huesci i następnie wędruję do Valenci.

Znacie jakieś magiczne miejsce po drodze, bądź gdzieś niedaleko?

Pozdrawiam i liczę na pomoc.
Paweł
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Wyprawa do Hiszpanii.
Gość portalu: Paweł napisał(a):

> Witam,
>
> po lekturze tematu "Wyprawa samochodem do winnic Francji" pomyślałem czemu nie
> zapytać. Może ktoś ma większe doświadczenie w zwiedzaniu Hiszpanii.
>
Jestem pełen podziwu. Twardy jesteś. Ja po lekturze wątku „Wyprawa samochodem do
winnic Francji” wybrałbym abstynencję i pociąg pospieszny tam gdzie nie ma
dostępu do internetu:)

powodzenia w podróży

pozdrawiam Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: kuparzowanie win różowych - ustawa europejska
kuparzowanie win różowych - ustawa europejska
Co sadzicie na temat projektu ustawy europejskiej dotyczacej
mozliwosci kuparzowania win rozowych( wino czerwone + biale).
Czy protesty we francuskich winnicach to przerost formy nad trescia
i obawa o utrate pracy czy proba ochrony realnego " know how".
Czy ktos z was probowal i mial okazje ocenic roznice miedzy
tradycyjnym rosé a tym kuparzowanym ( takie mozliwosci maja juz
podobno winnice Kaliforni czy Australii). Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Enoturystyka
dlaczego niesamowite? Wiedza uczestników forum na temat enoturystyki
wystarczyłaby na habilitację a co dopiero na magisterkę. Oczywiście
pod warunkiem, że udałoby się ją jakoś zebrać do kupy. Co do tematu
pracy to zastanawiam się, co to znaczy "główne winnice Francji".
Jest jakaś nowa klasyfikacja, o której nie wiem? :-))
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Żenujące Winnice Francji-Łódź
A wiecie może jakie wina greckie będą prezentowane w najbliższy czwartek? Jak
rozumiem ten sam organizator...

Dawno, dawno temu ... jak w Polsce jeszcze panował winny marazm ... byłem kiedyś
na degustacji Winnic Francji (i chyba nawet opisałem ją na forum? temat
Burgundia!) - była to moja pierwsza degustacja i ogólnie byłem raczej z niej
zadowolony ... no ale czasy się zmieniają, oczekiwania jak widać rosną...

pzdr
star Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Żenujące Winnice Francji-Łódź
żenujące winnice francji- łódź
pracowałam w tej firmie dość krótko ale świetnie opisałeś
degustacje uwierz mi że wszystkie wyglądały identycznie a
ta "trójca" z "siwym gołębiem " na czele jest siebie warta
towarzystwo wzajemnej adoracji rozumieć to można na wszystkie
sposoby kto się przyjżał to zauważył .... brawo Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Żenujące Winnice Francji-Łódź
Gość portalu: ruda napisał(a):

> pracowałam w tej firmie dość krótko ale świetnie opisałeś
> degustacje uwierz mi że wszystkie wyglądały identycznie a
> ta "trójca" z "siwym gołębiem " na czele jest siebie warta
> towarzystwo wzajemnej adoracji rozumieć to można na wszystkie
> sposoby kto się przyjżał to zauważył .... brawo

na pewno dość jednostronnie; świetnie to by było gdyby jeszcze o winach Rioja nie zapomniał w swych komentarzach; warto może przejechać się na jakąś większą degustację i zobaczyć w jakich warunkach przychodzi czasami degustować (tłok przy stolikach, upał, etc.) ... a w degustacji Winnic Francji stoliki kiluosobowe przy których można usiąść i odetchnąć, obsługa - wg mnie nie było najgorzej (przynajmniej na Grecji)

pzdr, sstar
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Żenujące Winnice Francji-Łódź
Gość portalu: sstar napisał(a):
> warto może przejechać się na jakąś większą d
> egustację i zobaczyć w jakich warunkach przychodzi
> czasami degustować (tłok prz
> y stolikach, upał, etc.) ...

kedług mnie racja jest jak zwykle po środku. ja byłem na przykład i w bibliotece
rolniczej i w pałacu szczepańskich w maju. kraków był w porównaniu z warszawą
żenujący (upał, połowa win a może więcej podana w nieodpowiedniej temperaturze,
20% wystawców w krakowie nie miało już pełnej oferty itd). z drugiej strony w
winnicach francji brakowało mi (przy takich nakładach na organizację) jednej!!!
kartki z drukarki z listą ocenianych win. taki drobny szczegół przekonuje mnie,
że celem nie było doprowadzenie do tego, byś Ty, ja, Rioja czy 30 innych
uczestników degustacji oceniało wina, tylko oceniało prowadzącego. ponownie
zapraszam do winnic świata - tam też nie jest idealnie, ale według mnie to jest
mój idealny obraz degustacji (dam znak kiedy będą następne, myślę że tradycyjnie
w 4 czwartek września pierwsze po wakacjach - rezerwuj termin, spróbuję Cię
wprowadzić z Let)

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Żenujące Winnice Francji-Łódź
mwi_net napisał:

> Gość portalu: sstar napisał(a):
> > warto może przejechać się na jakąś większą d
> > egustację i zobaczyć w jakich warunkach przychodzi
> > czasami degustować (tłok prz
> > y stolikach, upał, etc.) ...
>
> kedług mnie racja jest jak zwykle po środku. ja byłem na przykład i w bibliotec
> e
> rolniczej i w pałacu szczepańskich w maju. kraków był w porównaniu z warszawą
> żenujący (upał, połowa win a może więcej podana w nieodpowiedniej temperaturze,
> 20% wystawców w krakowie nie miało już pełnej oferty itd). z drugiej strony w
> winnicach francji brakowało mi (przy takich nakładach na organizację) jednej!!!
> kartki z drukarki z listą ocenianych win. taki drobny szczegół przekonuje mnie,
> że celem nie było doprowadzenie do tego, byś Ty, ja, Rioja czy 30 innych
> uczestników degustacji oceniało wina, tylko oceniało prowadzącego.

ale byly przeciez ulotki opisujace wina i posiadlosci (mowie o Grecji) oraz co moze najwazniejsze byl tez producent wina Meden Agan - Papantonis ... wg mnie organizatorzy wlozyli sporo wysilku i warto to docenic, a nie tylko krytykowac; a ze niedociagniecia sie pojawiaja ... coz

pzdr
sstar
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Żenujące Winnice Francji-Łódź
Bardzo mi się podoba to wypunktowanie z któego mam nadzieję można wyczytać
zarówno pozytywne i negatywne aspekty tej kwestii. Proponuję zamknąć temat i to
najlepiej przy kolejnej degustacji zarówno w winnicach francji jak i świata, jak
i innych znanych nam miejscach, czego wszystkimżyczę, niestety chyba dopiero po
wakacjach

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Żenujące Winnice Francji-Łódź
Ze smutkiem i zażenowaniem to wszystko przeczytałem. Nie byłem tam, ale wierzę,
iż tak naprawdę było. Szkoda win.

Szkoda też, że tak wielkie pojęcie jak WINNICE FRANCJI zostało tak...zbrukane.

gość

ps. jestem też siwy, ale mój stosunek do win jest diametralnie różny, nie
wspominając o stosunku do PZPR. Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Żenujące Winnice Francji-Łódź
Moim zdaniem zawsze ŁATWO jest krytykować. To jest bardzo proste wymagać od
innych . Jeżeli ten post rozpoczęła konkurencja Winnic Francji to jest dla mnie
wszystko jasne. Lecz jeśli nie....
To mam wrażenie jest to osoba która niewiele ma doświadczenia organizowaniu
czegokolwiek, nie ma pojęcia o kosztach. Potrafi tylko narzekać i a wyższością
egocentryka mówić o innych.
Troszkę pokory młody człowieku, lecz mam nadziej że jeszcze
dojrzejesz.
Młody człowieku ludzie są ważni ich chęć zrobienia czegoś dla innych a nie
wymowa danego słowa. Nie zachowuj się jak urzędnik,
nie dokumenty a człowiek jest ważny.
Proszę o trochę pokory, tego czego dopiero nauczy Cię życie.
Ale cóż podobnież młodość ma swoje prawa.
Tłumacz był całkowicie zbyteczny, jest czeski jest prosty
wystarczy się wsłuchać. Używano tytułu Inżynier ponieważ tak
wymaga czeska etykieta.
Co mam jeszcze dodać, czy rozumiesz w ogóle słowo które
użyłesz w tytule "żenujące"
Byłem na spotkaniu widziałem, degustowałem polubiłem
bardzo wina czeskie.
Żenująca moim zdaniem jest wypowiedź autora tematu.

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Żenujące Winnice Francji-Łódź
Gość portalu: paweł napisał(a):
> ... Jeżeli ten post rozpoczęła konkurencja
> Winnic Francji to jest dla mnie
> wszystko jasne.

Ja wiem kto to jest Rioja, SStar też go sobie pewnie przypomina i kilka osób z
różnych degustacji z całej Polski też pewnie wie kto to jest. I nie jest
konkurencją Winnic Francji.

Natomiast podobnie jak inna osoba w tym wątku zastanawiam się co Cię tak nagle
ruszyło po 15 miesiącach od tej degustacji. Jeżeli wiesz, że zbliża się następna
to daj znak - mimo że sposób prezentacji win na ostatnich degustacjach tego
importera był daleki od ideału (wcześniej było wg mnie rewelacyjnie), to chętnie
bym poszedł na kolejną

mwi
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Winnice Francji z Łodzi - kontakt e-mailowy
jeszcze jeden tel. (trochę sklepów mają): 0426306556
mozesz sobie tez wyslac e-mail z gotowego formularza:
katalog.pf.pl/%C5%81%C3%B3d%C5%BA/wyslij-wiadomosc-do-Winnice-Francji-Sp-z-o-o-F5279506G0B0-m20.html
jak lubisz:-)

pzdr
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Degustacje
Gość portalu: przyguss napisał(a):

> tak tak z łodzi, a Ty też,chozisz na jakieś degustacje w łodzi oprócz tych 2
> miejsc które wymieniłem?ja jeszcze do Winnic Francji.pozdrawiam
> Lukasz
:)))Bardziej wewnętrzne degustacje ,jest jeszcze pare osob w tym miescie ktore
lubią sie spotkac przy winie,jak cos napisz na maila gazetowego
ps. 5 pazdiernika w Grand Hotelu prezentacja win Partnera od 13-20,cala oferta
ponoć
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Degustacje
> jesli kogoś interesuja degustacje w mieście Łodzi to podaję:
> Restauracja de Gustacja
> pl. wolności 12
> sobota 24.09 o 18
> niedziela 25.09 też o 18
> temat: wina hiszpańskie( szczegóły na miejsc)

no i jak bylo?
i czyje wina byly prezentowane?

> sklep Winnice Swiata
> degustacja 29.09( czwartek) godz. 19.00
> temat w trakcie ustalenia

wstyd przyznac ale nie kojarze gdzie ten sklep sie znajduje?
co tez tam ma byc? pytania natury teoretycznej bo obecnie
do Lodzi nieco daleko

co do Winnic Francji to bylem na degustacji kiedys ale dosc dawno
(Loara+Burgundia) - jakbys napisal na jakich degustacjach byles i ew.
czy cos nowego planuja?

jak juz jestesmy przy Lodzi to jest jeszcze sklep na Wschodniej
gdzie maja Chorwacje oraz kultowy sklep na Sienkiewicza:-)
no i w Teatrze Wielkim Vino della Pace czeka, a moze juz mozna je kupic?

pzdr
star Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: "Winna" włóczęga...
Witam!
Ja koneserką wina nie jestem (raczej miłośniczką) ale wlasnie ubiegle wakacje
spedzilam z moim chlopakiem podróżując po francuskich winnicach - to co napisal
winersch to fajne rady - ja dodam tylko, ze lepiej w taka podroz wybrac sie
wlasnym samochodem - gdyz latwiej dotrzec w rozne miejsca jak i duzo szybciej
trzeba tez przygotowac sie finansowo bo odwiedzanie winnic, i innych miejsc
gdzie mozna podegustowac wino prawie zawsze cos kosztuje a czasem sa to znaczne
kwoty Alzacja jest tania, Burgundia to roznie ale nie przesadzaja tak jak w St.
Emilion - chociaz polecam St Emilion odwiedzic bo warto...W Russillion
trafilismy na sklepiki gdzie prawie w nas wlewali wina, w Prowansji tez bylo
fajnie, no i wszedzie bylo fajnie
Polecam odwiedzic Sauteners - zwiedzac posiadlsci mozna praktycznie za darmo lub
za niewielka oplata - wiele bym napisala ale nie wiem co cie interesuje, we
Francji najlepiej spac na kempingach - w rejonie Beaujolais jest bardzo
sympatycznie - warto zwiedzac winnice rowerem - molzna porzyczyc - a na kempingu
w jednym miasteczku codziennie o godz,18 organizuja darmowe degustacje
Mam ceny zwiedzania winnic z ubieglego lata - chyba sie nie zmienily np wizyta w
Chateau Mouton Rothschild kosztuje 5euro za degustacje trzeba zaplacic dodatkowo
3-3,5 mysle, ze warto jesli wiezmie sie pod uwage jakie wina tam robia i ile
kosztuje butelka...
wiecej napisze jak bedzie "zapotrzebowanie";-)
pozdr
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Tanie wino lepsze z serem
Wiele najlepszych francuskich win otrzymuje się z gron szlachetnych francuskich
odmian, ale szczepionych na sadzonkach korzeniowych pewnego amerykańskiego
szczepu winorośli. Francuzi niechętnie o tym mówią... Ale taka jest prawda. A
wiecie dlaczego? Dlaczego w latach 1860-tych omal nie doszło do totalnej zagłady
francuskich winnic? Jaką role w tym odegrały statki parowe? W jaki sposób
"pomocna dłoń Ameryki" wtedy zapobiegła tej katastrofie? Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Chyba dobrze zrobilam...:)
Kfiateczku ), thx....sciagnelam Ciebie myslami, myslalam o Tobie i tak sobie
mowie, zapewnie hula leonkowy_kwiatek gdzies po francuskich winnicach i sie
relaksuje

Jak widzisz zrobilam taki ruch szachowy i sie przygotowywuje do ogromnego
project, ale to dopiero zaczynamy wiosna '08.

Bede budowala 2 1/2 story, contemporary style, pol domu otwarte do dachu i z
tylu same okna i tarasy. W srodku bedzie prosty kominek..acha, musze Tobie
powiedziec, ze bedac tu na FW przez chyba ponad dobry rok zmienil mnie sie
kompletnie smak. Zaczynam robic a hate starocie, a wszystko co jest proste i
moderne mnie urzeka. Zadnych szafek gornych w kuchni, hahaha, duzo granitu,
tylko pare belek drewnianych na suficie..biel & biel. Z zewnatrz zadnych
cegiel, prosty drewniany siding (moj obecny dom jest caly z cegly i place za to
ogromne taxes)i ten bedzie duzo mniejszy...ja juz sie sciskam. Na dole mam miec
male studio, bo chce miec z tamtad dojscie pomostem do wody.

Do tego wszystkiego jakiegos madrego psa sobie sprawie i tam sie po prostu
zaszyje i schowam

Milo mnie jest,ze sie odezwalas i zycze Tobie interesujacych wojajzy po
europie
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: białe czy czerwone?
the_mariska napisała:

Za to drinki uważam za
> babską fanaberię, jakoś do mnie zazwyczaj nie przemawiają. Dziwna ze mnie baba
> i
> tyle ;)
> O matko, jeszcze trochę i wyjdę tutaj na największego forumowego alkoholika. Na
> swoje usprawiedliwienie dodam, że mieszkam w akademiku.. :)

A kto i kiedy zadecydował, że baby to tylko babskie drinki? Mnie przy tym nie było i dlatego nie piję. ;-) Zdecydowanie wolę piwo. Jasne, czyste, gorzkie, skandynawskie. :-) Wina wolę też białe wytrawne. Najlepiej frankońskie. Frankonia leży w Niemczech, nie mylić z Francją. ;-) Nie gardzę mocną szkocką, albo irlandzką whisky z lodem. Lubię też bardzo wytrawne Martini z oliwką. Albo mieszane z wódką. Tak jak pija James Bond. ;-) Czasem mi odbija i zrobię sobie grzańca. Ale obowiązkowo z dobrego wytrawnego czerwonego wina, cukru z trzciny cukrowej i przypraw. Nie kupuję nigdy gotowych mieszanek w butelkach albo kartonikach, bo od taniego czerwonego wina szybko zaczyna boleć mnie głowa. Pijam ogólnie mniej i rzadziej, za to w lepszym gatunku. Najlepszym trunkiem, jaki kiedykolwiek piłam, była butelka wytrawnego szampana z malutkiej prywatnej francuskiej winnicy. Dostałam kiedyś w świątecznym prezencie od szwagra właściciela. Podobno nie produkują więcej niż kilka skrzynek, bardziej jako hobby i wszystko na domowy użytek. Tym szampanem mogłabym chyba zapić się na śmierć. ;-) Acha, lubię też alkohol ze smakiem anyżu typu Pernod, Ouzo i Raki. Najlepiej z roztrzaskanym lodem. Nigdy nie mieszkałam w akademiku. ;-) Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: owocowo i zagranicznie
mysiulek08 napisała:

> To jest moja ulubiona winnica, nigdy jeszcze sie na zadnym winie od nich nie
> zawiodlam, niewazne, czy kosztowalo 2, czy 20 USD . Bardzo mily jest rozowy
> zinfandel,

Dzieki za podpowiedzi. Skrzetnie spisalam i jak bede w poblizu sklepu z winami
(dzisiaj bylam w Realu) to sie wypytam czy maja.
Jepp!!! ja wlasnie kupilam rozowy "white zinfandel" (taka nazwa...hehhhee)
winnicy kalifornijskiej Ernest&Julio Gallo, do tego biale wino kalifornijskie
Carlo Rossi - juz probowalam, pyszne do deserow. No i pierwszy raz francuskiej
winnicy Kressmann Bordeaux - jestem ciekawa smaku...Juz sie nie moge doczekac
picia......

Cmok (jaki smok?)

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Nooooo!!!! Powiedzcie prawde...
To musial byc super kurs.kazdy wie ,ze nie tylko wina ale kazdy produkt ma
rozna jakosc.jakosc wina zalezna jest od kilku warunkow.Moldawskie nie
nalezaly nigdy do klasy win wysokich a to z powodu: kolchozowa produkcja
zanizyla mozliwosci uprawy innych winogron jak te odwieczne.gorbaczow wycial
wiekszosc winnic do pnia.brak funduszy i utrata rynkow CCCP pograzylo cala
Moldawie w blocie.Zreszta byli specjalistami glownie w winach slodkich i
deserowych.Obecnie powoli odradza sie zasob winnic ,glownie z mysla o exporcie.
natomiast moldawskie koniaki byly supelnie pijalne.warunki maja dobre i
tradycje siegaja wieki cale do tylu.O kursach szweckich nie bede wyrazal swojej
opini -jak zwykle !!te madrosci ,mozna przeczytac w kazdej gazecie.nawet te
wino ,ktore dostaja z francuskiej winnicy ,ktora szwedzka panstwowa firma
alkoholowa kupila kiedys ,to tez klasa raczej srednia.Socjalizm nawet smak
wina zmienia w nieokreslona lure.
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Wątek surrealistyczny
Elegia na zejście p.t. "Dzień Dobry"
Zwrotka:

Mając moralnego kaca
Że WS zagracam
Co dzień rano wracam
Aby zabić... Klina
Do winnic francji zakupiłem jak zawsze krem bonżur
Potem się udałem do piwnic niemiec
Gutenmorgenkrem
Schodzi jakby mniej

Refren:

Tuba Dei
Panta Rei
Everybody too
lala lala la
Everymollendwa Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Drogi Prezesie!
Cidre c.d.
A czy próbowaliście w Winnicach Francji? Wszak to nie wino, ale powstaje we
Francji, więc może ten sklep (który jest importerem wielu frasncuskich trunków)
sprowadza Cidre... Gdy będę przechodził obok, to zapytam. Często bywam w tej
okolicy.

Pozdrowienia!
Dżekil <>< Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Drogi Prezesie!
aha... trzeba było tak od razu. Niestety na temat angielskiego nie mam
pojęcia, gdzie mógł by być dostępny :(. A co do Winnic Francji będę tam
prawdopodobnie jutro przechodził to spytam (choć nie obiecuję). A jeśli byś
mnie uprzedził to pochwal się co i jak... ;)

Pozdrowienia!
Dżekil <>< Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Gdzie w Łodzi kupię akcesoria winiarskie?
Spróbuj w "Winnicach Świata"
Na Aleksandrowskiej róg Rydzowej albo w "Winnicach Francji" na 6 Sierpnia
między Piotrkowską a Kosciuszki (koło "Żółtych papierów").

Akcesoria tam mają, ale czy drożdże... nie wiem.
Powodzenia!
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: No nie wiem - moze jednak lepiyj JAKOSC > ILOSC ?
A propos wina mszalnego!
W kościele, do którego chodzę - w Joozefce (wprawdzie już nie moja parafia, ale
bliska mi z powodów teologicznych), w każdy Wielki Czwartek komunia św. jest
udzielana pod dwoma postaciami - Ciała i Krwi. W ten jeden dzień w roku można
więc skosztować "tego sławetnego" wina mszalnego. Wino to jest wytrawne, co
sprawia, że wielu osobom taka komunia nie za bardzo smakuje. Ja akurat nie
narzekam, bo mam w domu małą kolekcję win (głównie francuskich), a w krajach o
bogatszych tradycjach winnych, nie produkuje się prawie wcale win słodkich czy
półsłodkich. Z tego powodu jestem przyzwyczajony do win wytrawnych (choć kiedyś
były również dla mnie zdecydowanie za kwaśne).
W tym roku farosz stwierdził w czasie kazania, że od kilku miesięcy poszukiwał
wina nadającego się na Uroczystość Wielkoczwartkową i w końcu znalazł gdzieś we
Francji winnicę nazywającą się "Św. Józef". Zamówił więc kilka (czy
kilkanaście) skrzynek :-)
Jeśli ktoś chce spróbować mszalnego wina (a w najbliższym czasie nie wychodzi
za mąż / nie żeni się), to zapraszam w przyszłym roku w Wielki Czwartek do
Joozefki!

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Napiłbym się dobego piwa w dobrym towarzystwie
Gość portalu: polonus napisał(a):

> Gość portalu: Wiech napisał(a):
>
> > >
> > > dobre towarzystwo lubie ale piwa nie cierpie....
> > >
> >
> > bluźnisz, człowiecze....
> > :)
> piwo gorzkie jest i w smaku przypomina ropuszczona polopiryne, powiedzialem oug
> h!
> za to dobre winko to napoj bogow!!!
> jaki smakosz z francuskich winnic się odezwał?:-))))))))))))
przestan polunus to głodne kawałki pierdolić!
oj polunusie !znajdź swoje jaja i daj znać!
:-)))))))
hiro

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Nie wierz kobiecie
Nie wierz kobiecie
W polskojęzycznym DW takie rozważania filozoficzne:
"Nie wierz nigdy kobiecie handlującej jajami!
Czym się różni jajko swojskie od fermowego? Mniej więcej tym samym, czym wino
z renomowanej francuskiej winnicy

Gdyby do księdza-spowiednika ustawili się wszyscy grzesznicy handlujący na
bazarze pod lubelskim zamkiem,
aby podczas wielkanocnej spowiedzi wyznać swe grzechy popełnione wobec
klientów, najliczniejszą grupę w długiej kolejce niewątpliwie stanowiłyby
kobiety oszukujące na jajkach. "Wciskałam ludziom jaja fermowe, twierdząc, że
to prawdziwe, z gospodarstwa” - biłyby się w piersi kolejne grzesznice.
"A czemu to robiłaś, córko?” - zapytałby spowiednik wychowany na fermowych
jajach; ksiądz ze wsi znałby się na rzeczy, wiec naiwnych pytań by nie
zadawał. "Bo ludzie wiedzą, co dobre i płacą za to dwa razy więcej”
"
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Piszcie o tanich winach!!!!!!! CO ?GDZIE?KIEDY?
seria młodych win z małych francuskich winnic
białe, różowe i czerwone
naprawdę dobre (próbowałem trzech czerwonych!)
a po raptem 15 zł za butelkę!
Można kupić w sklepach Nicolas (Warszawa - Carrefour na Bemowie, Wrocław i
Kraków).
A Nicolasa można znaleźć pod www.nicolaswines.com

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Absztyfikanta tanio sprzedam !!!
Absztyfikanta tanio sprzedam !!!
Otwieram licytacje loginu 'absztyfikant'. Osoba, ktora zadeklaruje najwyzsza
kwote otrzyma haslo do mojego loginu i bedzie mogla wiesc nowe,
absztyfikackie zycie.

Dochod z transakcji przeznacze na wspieranie francuskich winnic;)

Czekam na zgloszenia!


Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Chirac ma racje, niestety
Gość portalu: XXL napisał(a):

> A z resztą kto upoważnił tych przygłupów do występowania
> wbrew opini narodu. Rywin - bis ????

A kto upoważnił pana żabojada Chiraca do tego, żeby grozić nam paluszkiem?
Niech pan Chirac pilnuje swych francuskich winnic i również nie wyskakuje przed
szereg. Nasz rząd może nie powinien tak bardzo kochać się z Bushem, ale jeśli
się to nam nie podoba, powinniśmy to załatwić we własnym polskim piekiełku.
Chirac natomiast niech martwi się o własne podwórko. Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Podróż po winnicach Francji
Podróż po winnicach Francji
Zastanawiam się, ile by taka wycieczka kosztowała, oraz jakie regiony Francji
należało by wybrac, aby wycieczka, zaczynająca się w Paryżu, potrwała
maksymalnie trzy, cztery dni. Może by siętrafił jakiś zlot winiarzy, lub targi?

TeX Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: dziewczyny co u was?
dziewczyny co u was?
jak spedzacie dzisiejszy wieczor?mnie czeka skubanie winogron;-(moj małz
nastawia własnie winko i bede go musiala dzielnie wspierac w skubaniu.na nic
tłumaczenia zeby sobie serwował z jakiejs francuskiej winnicy.on co roku chce
miec wlasny wyrób.dobrze ze chociaz deptac mi ich nie karze ))fakt winko
wychodzi mu zazwyczaj pyszne i wraz ze znajomymi degustujemy sie nim w zimie;-
)))a jutro robie wypadzik do fryzjera.jakis kolorek ognisty sobie walne a co;-
)))a was jak kumpele forumowe ))
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: winnice francji
poszukuje logotypu
winnice francji

dzieki
martin

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: UE=IV ROZBIÓR POLSKI

Użytkownik Kwieciu


Nie, to wybór, którego skutki znamy przed podjęciem decyzji. Albo rybka,
albo akwarium.


Tak czy inaczej - niewiele stracimy.
Mnie tam do francuskich winnic niespieszno...

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Polska nieatrakcyjna dla Francuzow
remik.bz napisał:

> old.european napisał:
> > I zarcie ... nieciekawe... zeby nie obrazic...
>
> Nie zgadzam się z Twoją opinia dotyczącą ludzi , knajp , hoteli - ale masz...

O jakim Pan kraju piszesz. Czy może to są twoje wyobrażenia o Polsce jaka powinna być.
Szynka w sklepach jest z chemiczną mazią, żeby woda się nie wylewała, przez co jest ciężka i niby więcej warta (dla mnie nic, nie jadam). Kiełbasa naszpikowana bóg wie czym, nie nadająca się nawet na skwarki do kapusty. Mleko niedobre i brudne, a jak już jest jako takie to UHT, porównaj to ze świeżym kupowanym norweskim mlekiem.
Młode ziemniaczki importowane z Chin, a jak polskie to też brak jakiejkolwiek gwarancji, iż to jest ziemniak i kapusta wyhodowane daleko od spalin samochodowych, czy nie jest to produkt modyfikowany genetycznie, tego nie wiemy, a na pewno nie wiemy czy to jest z uprawy ekologicznej, bo z reguły w polskich sklepach takiego wyboru nie ma. To właśnie polski schabowy i kurczaczek będzie z konserwantami i genetycznym modelowaniem, wystarczy poczytać o tym, czym są karmione świnki i krówki w Polsce nie wspominając o ptactwie. Wolę kieliszeczek wybornego koniaczku z francuskiej winnicy i nie dla szpanu, bo butelka kosztowała kilka tysięcy, ale dlatego, że pięknie pachnie, tylko że to, nie ma akurat żadnego znaczenia, wyborowej można się wszędzie napić.
Jedzenie w Polsce było pyszne, przed przemianami, a teraz został mi ino smak, jak chcę coś kupić dobrego, to nie mam poprostu gdzie, a jestem tylko zwykłym mieszczuchem.


Odnośnie restauracji to ich praktycznie nie ma, a że jestem nieszczęsnym mieszkańcem Warszawy (nie na obrzeżach) to wydawałoby się, iż nie mam co narzekać, ale rzeczywistość jest okrutna, bo najbliższa normalna restauracja, jest oddalona ode mnie około 10 km, dojazd jest możliwy śmierdzącym autobusem z przed 30 lat, choć często jeżdżą i nowe. Taksówkarz, który kombinuje jak tu zerżnąć klienta, są lepsze i gorsze korporacje, i takie w których wszystko robią żeby okraść, nawet stałego klienta, wiem, to są jakieś drobne grosze, ale dlaczego mam być oszukiwany. Samochodem jak dojadę, to nie będę miał gdzie w żaden sposób na miejscu zaparkować, chyba że ustawię się o piątej rano, z drugiej strony z punktu widzenia europejskiego turysty, to polskie drogi razem z ich kierowcami nie nadają się do jazdy.
Innych rozrywek ogólnie nie wiele jest, główna rozrywka warszawiaków to chyba korki i śmierdzące tiry jeżdżące po mieście, ludzie zamknięci i podejrzliwi, ech… Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: USA/ Powell weźmie udział piątkowym spotkaniu R...
USA/ Powell weźmie udział piątkowym spotkaniu R...
Czy Chirac i Putin wyrobia sie na piatek do Rady Bezpieczenatwa
ONZ? Przeciez to Valentine's Day i moga sie zapomniec w tych
winnicach Francji. Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Herault
Herault
Wybierajac wino w sklepie lodzkim ( to tak zamiast Mazur ) Winnice Francji
uwage ma przykulo VdP l'Herault ( do ktorego mam sentyment ) o wdziecznej
nazwie la Chapelle de St Dominique i prostej ale ciekawej etykiecie:
www.vialard.com/stdominique.htm
A gdy jeszcze zobaczylem napis Aniane to mimo wysokiej ceny 69zl od razu sie
zdecydowalem na zakup pelen sentymentalnego zachwytu dla niezlomnosci Aime
Guiberta w zwycieskiej walce z Mondavim:
www.winespectator.com/Wine/Daily/News_Print/0,2463,1375,00.html
www.winespectator.com/Wine/Daily/News_Print/0,2463,432,00.html
i o Gerardzie Depardieu:
www.decanter.com/news/newsdefault.asp?newsstoryid=921
i Mas de Daumas de Gassac:
www.aveyron.com/accueil/daumas.html
czyli nie bedzie Amerykanin Francuzom ... powiedzmy, ze w twarz ...
Co do wina to okazalo sie geste i bardzo ciemne, w smaku aksamitno,
balsmiczne o slodkich ulozonych garbnikach , w aromacie kamforowe z
dominacja slodkiej wanilli, tofi czyli ... American oak - i tak skonczyl sie
sentymantalizm. W sumie przyjemne, ale ta slodycz ...
Wlasciciele winnicy to nie autochtoni jak sobie marzylem, ale rodzina Vialard
obecna od 2000 w Aniane ( a w Bordeaux w posiadaniu Ch. Cissac ):
www.vialard.com
www.chateau-cissac.com/
Poczytalem sobie w internecie ( w 0 Magazynie Wino artykul o Herault ) o
Mas de Daumas Gassac:
www.wineanorak.com/daumasgassac.htm
o i zaciekawilo mnie czy ktos pil cos ze szczepow Voskehat, Salte lub
Kontorni ( obecnych podobno w tym winie )?
Takze obecnosc Mourvedre w Dom. de La Grange des Peres mnie intryguje i kusi
www.glad.fr/pagesite/grangedesperes01.html

Pozdrawiam
z konczacego sie urlopu w Polsce centralnej ( prawie, ze Ksiestwie Lowickim )
star




Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Langwedocja-Roussillon
Rownie dobrze moglaby to byc odpowiedz na watek odnosnie MW:
www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=18&w=8426098&a=8433128
ale ze wzgledow strukturalnych (patrz temat) pisze tu:
Inne wina z Langwedocji (oprocz testowanych przez MW nr 5),
ktore uwazam, za ciekawe:

Nicolas:
Cite de Carcasonne, Cave les Gruchottes, VdP d'Oc, 2001
Pi (Pinot), Cave de Gruchottes, VdP d'Oc, 2001
Ch. de Belle Isle, VV, AOC Corbieres, 2001

Winnice Francji - Lodz, Wina Swiata - Wroclaw:
La Chapelle de St Dominique, VdP Herault, 2000
Chateau Ricardelle de l'Ile, Coteaux du Languedoc, La Clape, 1999

Carrefour:
Fontenille, Domaine de Petit Roubie, VdP Herault, 2001
Cotes de la Malepere, AOC, ?

Wina Swiata-Torun:
Le Breuillac, Louis Eschenauer, VdP d'Oc, 2000

Winofrance:
Cuvee Frederic, Maurel Fonsalade, Saint Chinian, 1998

Piwnica Wybornych Win:
Michel Laroche, Grenache, VV, VdP d'Oc, 2000

no i oczywiscie
Vinarius...

z niedostepnych (chyba?) u nas:

Domaine du Grande Cres, VdP d'Oc, 2000
Equinoxe, Domaine de l'Arjolle, VdP des Cotes de Thongue, 2000

Co wiecej oferta Winnic Francji - Lodz, Win Swiata - Wroclaw dotyczaca
Langwedocji jest szersza i podobnie Nicolas (Ch. Ventenac...)
Jednak prawda jest, ze to co jest na naszym rynku dostepne jest rozlaczne
z winami np. cytowanymi przez Bettane i Desauve oprocz agenta Skalli - no
ale to nie uwazam za dobry przyklad. Lepiej wypada porownanie z Hachette -
tu mozna juz znalezc czesc win wymienionych powyzej.

Pozdrawiam
star








Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: czy jest już polskie wino w polskim dębie?
To akurat nieprawda. W kilku francuskich winnicach stosuje się już beczki z
polskiego dębu i wyniki są całkiem dobre. Niektóre z tych win są w naszych
sklepach jak choćby Chateau St-Blaise z Langwedocji.
pozdrawiam Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: vin jaune et vin de paille
W Polsce spotkałem wina z Jury tylko raz w Łodzi (Cotes du Jura) w sklepie
Winnice Francji ale było to dwa lata temu (oczywiscie cena przeplacona
kilkakrotnie).
pozdrawiam Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Haut Montravel...
Vinarius - zajrzyj na ich stronę
Winnice Francji - chyba też widziałem
Sklepy winiarskie (skąd jesteś?, w Warszawie chyba Dyspensa, u Bliklego )
W supermarketach widziałem tylko Muscat de Mireval
pozdrowienia Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Wino na Woli
hej, dobry sklep jest za rogiem a właściwie to sklep z dobrymi winami, na
www.winowsieci.pl. to wina, które osobiście wyszukałem, włócząc się przez
winnice Francji, ich smak i zapach nie zawodzi, a cena jest chyba
konkurencyjna, Sprawdź! Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: trochę pod prąd
Vino z Kobyli dostępne w Łodzi w Winnicach Francji. Michlowsky rzeczywiście za
granicą, ale w każdej czeskiej hipernovej

mwi
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Wyprawa samochodem do winnic Francji
Wyprawa samochodem do winnic Francji
Witam serdecznie,

w drugim tygodniu sierpnia wybieram się wraz z Małżonką na wymarzoną wycieczkę po francuskich winnicach. Ponieważ będzie to nasza pierwsza w życiu tego typu wyprawa, bylibyśmy bardzo wdzięczni za wszelkie podpowiedzi i sugestie. Pozwolę sobie poniżej wypunktować moje główne wątpliwości, ale gdyby ktoś miał dodatkowe uwagi, są one bardzo mile widziane.

1. Trasa wycieczki - zaplanowałem, że zaczniemy przejazdem prosto do Bordeaux (ponad 2000 km), a później wracając zwiedzimy południowy zachód Francji, Langwedocję-Rousillon, Prowansję, Dolinę Rodanu i dalej na północ dotrzemy do Burgundii i ewentualnie jak wystarczy czasu do Szampanii albo Alzacji. Czy tak długa trasa nie jest zbyt ambitna jak na pierwszy wyjazd i ok. 16 dni, które możemy nań poświęcić? Może lepiej skupić się na 1-2 regionach, za to spędzić w nich więcej czasu? Jeśli tak, to które polecacie?

2. Zwiedzanie winnic - czy koniecznie trzeba się wcześniej umówić, na co można liczyć w poszczególnych regionach? Na ile otwarci i chętni są Francuzi do pokazywania swoich Chateau's?

3. Kupowanie wina - słyszeliśmy że ceny w winnicach są często wyższe niż we francuskich sklepach (turyści). Czy znacie jakieś konkretne miejsca gdzie warto zaopatrzyć się w wino, czy faktycznie kupowanie w winnicy jest nieopłacalne?

4. Język - uczymy się kilku podstawowych słów po francusku, ale nie łudzimy się, że będziemy w stanie dogadać się w tym języku. Czy rzeczywiście aż tak źle postrzegane są osoby posługujące się angielskim?

5. Noclegi w winnicach - czy da się to zorganizować, czy trzeba wcześniej rezerwować, czy w ogóle z jakichś względów lepiej odpuścić? Ponieważ nie mamy doświadczenia w takich wycieczkach, ciężko nam oszacować czasy podróży a co za tym idzie dokonać stosownych rezerwacji.

Wszystkim z góry serdecznie dziękujemy za wskazówki i porady.

Z pozdrowieniami,
Aleksander Urbanik Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Żenujące Winnice Francji-Łódź
Cieszę się, że moje wrażenia z degustacji spotkały się z takim
zainteresowaniem. I od razu wyjaśniam:

1. Mwi_net to nie Rioja, to dwie różne instytucje:-). Tak, Panie
Marku, dobrze Pan myśli że to ja, po prostu na tym forum od dawna
pojawiam się pod tym nickiem i postanowiłem już tego nie zmieniac.
Ale był Pan w uprzywilejowanej sytuacji - e-maila z opisem
degustacji wysłałem w pierwszej kolejności do Pana:-)

2. Odpowiadając na pytania Stara: niestety nie wiadomo jakie wina
będą za tydzień na degustacji win greckich, Siwy Gołąb nie zająknął
się na ten temat, poświęcając czas na wyliczanie osób z Ambasady
Greckiej, które zaszczycą swoją osobą ten wieczór. Nie wiadomo też
jakie wina będą na degustacji 6 czerwca - usłyszeliśmy tylko
enigmatyczne stwierdzenie: "Wina Świata".

3. Byłem tak zdegustowany atmosferą i organizacją tej degustacji, że
nie byłem w stanie skupic się na opisie samych win. Więc nadrabiam
zaległości:
prezentowano w sumie 11 win z winnicy Vino z Kobyli (Patria Kobyli
a.s.), 6 białych, 1 różowe (frankovka rose), 3 czerwone i jako
ciekawostkę - słodkie wino słomowe. Wszystkie wina białe równe,
najbardziej przypadło mi do gustu Chardonnay z 2006 roku. Może gdyby
nie były one podawane co 5 minut, zdołałbym pochylic się bardziej
nad każdym z nich, niestety narzucone tempo sprawiły, że najbardziej
zapamiętałem właśnie wspominane Chardonnay. Frankovka Rose, moim
zdaniem się nie obroniła, ale to tylko moje zdanie - generalnie nie
przepadam za różowymi winami. Z czerwonych, zdecydowanie najlepszym
(i chyba wogóle najlepszym na tej degustacji) było Cabernet
Sauvignon z 2006 roku, rok w beczce (francuski dąb), 14,6%, wymaga
dekantacji.
Naprawdę ciekawym winem było wino słomowe - Veltinske Zelene 8,9%,
słodkie, sprzedawane w butelkach 0,375 l. Roczna produkcja: ok. 1000
butelek.

4. To nie jest tak, że wymagania na degustacjach się zmieniły. To po
prostu degustacje Winnic Francji zaczęły od przyjętego poziomu
odstawac. To co budziło zachwyt, kilka lat temu, kiedy panowała
generalna, winiarska posucha, teraz budzi już tylko zażenowanie.
Naprawdę niewiele trzeba by zastąpic paprykowe chipsy, półmiskiem
serów czy nawet chleba.

Panie Marku! Mam nadzieję, że na przyszłotygodniowej degustacji win
greckich razem ocenimy poziom. I win i organizacji. Star, może też
wpadniesz? Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Żenujące Winnice Francji-Łódź
Szanowny Panie,

Dzięki Panu odkryłem wlaśnie nowe znaczenie słowa "żenujące"; jest
to komentowanie mojej recenzji po roku od jej zamieszczenia.

Tytułem sprostowania:
1. Nie jestem konkurencją Winnicy Francji
2. Mam pojęcie zarówno o organizacji jak i ponoszonych kosztach.
Przed napisaniem tej odpowiedzi upewniłem się o cenach wynajmu sal w
Łódzkim Domu Kultury i pozostają one na niezmienionym poziomie od
2008 roku, co z kolei oznacza, że są jednymi z najniższych w
mieście. Tym bardziej niezrozumiałe było ograniczanie liczby
spluwaczek czy podanie chipsów do wina.
3. Doceniam Pańską doskonałą znajomość języka czeskiego i nie
omieszkam zwrócić się do Pana z propozycją odpłatnego tłumaczenia
podczas najbliższego pobytu czeskiej delegacji w Łodzi (ja niestety
zmuszony jestem rozmawiać z nimi po angielsku). Jednocześnie
zapewniam, że czeska etykieta nie wymaga używania słowa Inżynier,
chyba że w takim znaczeniu jak zwracanie się w Polsce do każdej
osoby z wyższym wykształceniem per "panie magistrze".
4. Moja recenzja nie miała charakteru urzędniczego, a sam nie
zachowuję się jak urzędnik.
5. Przez rok czasu, w Winnicach Francji mogło zmienić się wszystko:
może nie być ich już stać na żadną degustację, a mogą wynająć sale
konferencyjną w Andelsie, stąd także moje zdziwienie aktualnością
Pańskiego postu.

A PRZEDE WSZYSTKIM SPRAWA PODSTAWOWA: NIE JESTEM "MŁODYM
CZŁOWIEKIEM", "MŁODZIENIASZKIEM", "PAŃSKIM KOLESZKĄ" ITD. TAKIE
ZWROTY BARDZO ZBLIŻAJĄ PANA WŁASNIE DO ETYKIETY I RUBASZNEGO
PODEJŚCIA WŁAŚCICIELA WINNIC FRANCJI.PROSZĘ WIĘC NA PRZYSZŁOŚĆ
ZACHOWYWAĆ ZASADY KULTURY W ZWRACANIU SIĘ DO DRUGIEJ OSOBY, GDYŻ JA
NIE PISZĘ DO PANA PER "STARSZY PANIE" LUB "LEŚNY DZIADKU".

Pozdrawiam,

Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Winnice Francji z Łodzi - kontakt e-mailowy
Winnice Francji z Łodzi - kontakt e-mailowy
Czy ktoś dysponuje?
Z góry dzięki
WB Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Degustacje
tak tak z łodzi, a Ty też,chozisz na jakieś degustacje w łodzi oprócz tych 2
miejsc które wymieniłem?ja jeszcze do Winnic Francji.pozdrawiam
Lukasz Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Wina francuskie
Winnice Francji otwierają swoje piwniczki przed nami także w Polsce. Nie wiem z
jakiego miasta jesteś ale naprawdę żeby mieć w piwniczce oryginalne Francuskie
reprezentujące poszczególne regiony nie musisz jechać do Frankfurtu. Wystarczy
poszukac na miejscu Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: klimatyczny na traugutta
Sklepy w Łodzi
sstar napisał:
> A kto to ten Paweł i jaki sklep był na Aleksandrowskiej?
> Gdzie pracował Paweł na Traugutta - w Pinocie?
> Na Piotrkowskiej - czy chodzi o ten sklep za Centralem?

Wydawało mi się, że dla Łodzianina wszystkie sklepy z winem są znane.

Paweł Kałużny - pracownik sklepu Winnice Świata na Aleksandrowskiej 47 (sklep
mimo 2-3 miesięcznej przerwy pracuje nadal pod innym właścicielem (teraz
Michalczyk i Prokop, Ci od wydawnictw związanych z podatkami). Wcześniejszy
właściciel zajmował się sklepem dla przyjemności bo sam pijał dobre wina. Teraz
trochę udziela się tam jedna z żon właścicielek.

Paweł przeszedł do Pinot na Traugutta, popracował ze 3 miesiące i poszedł do
Galerii Alkoholi (Piotrkowska między centralem a Żwirki/Wigury) też po 3
miesiącach zniknął. Od dawna pracuje tam Emil, którego polecam.

Na Aleksandrowskiej dla mnie najlepiej wybiera wina Kasia

Winnice Francji przeniosły się z 6 sierpnia na Narutowicza i tam rewelacyjny
jest ten starszy Pan, choć ostatnio rzadko u nich kupuję (kiedyś doskonale
doradzała mi u nich Agnieszka, ale nie pracuje od kilku lat)

Passion du Vin w Manufakturze - koszmarna drożyzna, jak poszperasz to znajdziesz
te same wina 10-20% taniej u konkurencji

Pinot na traugutta - nie do przebicia cenowo

Na rogu Żwirki/Wigury i Kościuszki w dawnym sklepie Winnic Francji podobno jest
jakiś sklep, ale podobno byle jaki asortyment (nie byłem)

Dwa malutkie ciekawe sklepiki z własnym importem (mały wybór, ale niedostępne
gdzie indziej wina) to Wschodnia zaraz przy narutowicza i plac Wolności w
restauracji (nie byłem od kilku miesięcy, ale mam nadzieję, że jeszcze są

Skelp Partnera na Politechniki 5 (mam nadzieję, że czegoś nie pokręciłem) -
szarą szlachetną pleśń można tam zdzierać ze ścian i drogo, więc byłem tylko raz
i nie wracam

Warto czasami zajrzeć do MacroCasha, w lodóce leżą butelki - trudno mi cokolwiek
o tym powiedzieć

Mam nadzieję, że niczego nie opuściłem

mwi
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Drogi Prezesie!
Pytałem dziś w Winnicach Francji. Niestety nie mają i nie wiedzą gdzie można
dostać. A szkoda... sam bym z chęcią spróbował. Jeśli uda CI się gdiześ
dostać, to daj znać!

Pozdrowienia!
Dżekil <>< Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Jesli cos zaczac to tylko w Czestochowie.
Karafkowana
Chateau Prezydenta
na wzor winnic Francji zwana Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Absztyfikanta tanio sprzedam !!!
sprzedawaj produkty francuskich winnic(z chęcią kupię) a logowanie zostaw na
deser Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Otwarcie w tym roku francuskiego rynku pracy......
juz widze bylych pracownikow PGR ow zasuwajacych na francuskich
winnicach ,codziennie na bani po tanim winie ledwo co
sfermentowanym i na migi targujacych sie o stawke
godzinowa !,hehehehehehehheehe!! Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Zaraz mi
Między innymi,ale głównie to ze słonecznych winnic Francji i Włoch.

Pesymistką jestem?Nieee.Ja tylko kiepsko wierzę w to czym mi "grozisz";)
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Widzieliście?
roznosci
giorgio_primo napisał:

> Jak cytujesz, to lepiej w całości a nie zdania wyjęte z kontekstu. Praktyka w
> dzisiejszych czasach komisji śledczych powszechna, ale nie wiem czy chwalebna.

Za dlugie posty piszesz aby je cytowac w calosci;-)
Chyba, ze lubisz byc cytowany - zaraz sie postaram (patrz ponizej nt stylu).

> Szkoda, że nie ustosunkujesz się do reszty wpisu i nie podasz ile to win
> naprawdę jest w Hachette (poza 2 edycjami które masz z 20 jakie do tej pory
> ukazały) i od jakiego roku wychodzi regularnie co roku.

Mnozylem odpowiednio - przez 20. Natomiast czy mnoze 20 przez 9000 czy 5000 i
tak wychodzi znacznie wiecej niz 45000 omawianych przez WS.
Edycja 2005 nie dotyczy win z 2005 roku - uwierz mi. Podobnie jak
edycja 1985 dotyczy win z 1984 oraz kilku wczesniejszych - a zawiera
ona 5000 win. Stad pewno moja uwaga nt Hachette z roku 1984;-)
Na temat Hachette np:

www.lalibre.be/article.phtml?id=12&subid=93&art_id=184525
> Styl nie odpowiada? Mi też nie odpowiada jeśli ktoś wypowiada się na tematy mu
> obce. A nawet jakby mi odpowiadało, to bym transmisje sejmu oglądał i z
> nawiązką by mi wystarczyło...

Nie napisalem, ze nie odpowiada. Ale musze przyznac, ze intuicje masz dobra:-)
Nie podobaja mi sie np. sformulowania: "bełkotliwe opisy win", "po raz kolejny
nie wiesz o czym piszesz, a zabierasz głos", "mi też nie odpowiada
jeśli ktoś wypowiada się na tematy mu obce". Moze dlatego, ze ich nie rozumiem.
Nie wiem np. co to znaczy "temat obcy". Zgaduje, ze temat WS nie "jest obcy"
mm - bo jako jedyny w tym watku podal liczby nt WS. Pewno chciales wiec
powiedziec, ze inne osoby piszace w tym watku nt WS nie powinny nic pisac
- ale to tylko moje domysly.

> czy wydaje Wam się interesujące
> opisywanie w przewodniku JEDNEGO, jedynego wina od jednego producenta?

To nieprawda - zobacz indeks producentow to sie przekonasz.
Co wiecej nawet w jednej notce moze byc opisane wiecej niz
jedno wino.

>> Pominę
>> fakt, że brak jest tam też większości powszechnie uznanych za "wielkich"
>> producentów francuskich, którzy najnormalniej w świecie nie przysyłają swoich
>> win do degustacji na użytek tego wydawnictwa.

Jest Mouton, Lafite, Margaux, Haut Brion, Latour oraz DRC
- wiec chyba nie dotyczy to wiekszosci "wielkich".
Faktycznie nie ma wszystkich "srednio wielkich:-)" ale dla przecietnego
konsumenta w Polsce potrzeba wlasnie przewodnika zawierajacego wina od
"mniejszych" producentow.
Jak ktos chce "wielkich" to Bettane/Dessauve jest nieoceniony
(jakas plytka jest podobno w edycji 2004/2005 - moze baza win?).

Nie napisales jakie to wina np. z Bandol poleca WS?
Bo notki nt Lafite'a mozna znalezc prawie wszedzie.
Masz racje, ze WS odniosl sukces ekonomiczny glownie w USA
- wiekszosc omawianych w WS win jest dostepnych wlasnie tam.
A u nas sklepy z winami francuskimi (glownie) to np
Nicolas (Wroclaw) i Winnice Francji (Lodz) i WS nie
jest tam zbytnio przydatny, a Hachette owszem!
Zreszta jak sie ktos wybiera do sklepu to latwiej zabrac
ksiazke bo nie wszyscy maja laptopa z dostepem do
internetu.

Pozdrawiam,
star

PS. Jak tak latwo zapisac te dane z WS w formacie *.xls to
czemu mi jeszcze nikt tego pliku nie przeslal (moze byc na CD):-( Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Wyprawa samochodem do winnic Francji
poprosiłem o jeden cytat, a otrzymałem poemat.

jak zwykle.

pozwól więc, ze zrekapituluję naszą dyskusję żeby nareszcie ją zakończyć.

1. oczywiście, że nie zabierałem głosu kiedy pytałeś o wyjazd do winnic Francji,
nie chcąc być narażonym na komentarze typu janek, zdzichu, pff, czy gregor
samsa. Rynsztok nie jest moim ulubionym środowiskiem i nie bardzo lubię w nim
przebywać.

2. tak samo ja, mogę zapytać dlaczego nie zwróciłeś się do mnie ze swoimi
wątpliwościami telefonicznie czy mailem. zawsze udzielam takich porad osobom,
które do mnie się zgłaszają. bezpłatnie.
a szczególnie o ile chodzi o burgundię, w której od pewnego czasu praktycznie
mieszkam, a na pewno przebywam więcej niż w Polsce

3. mój pierwszy post tyczył la p'tite cave i stwierdzenia, że zwiedziłeś
szpital-muzeum, który niewiele ma wspólnego z winiarstwem. w tej drugiej sprawie
przyznałeś mi później rację, co wysoko cenię. natomiast o ile chodzi o la p'tite
cave, to moje uwagi potraktowałeś jako zajadły atak podszyty na pewno "drugim
dnem" (spiskowa teoria dziejów sz. gregora). Prawda natomiast jest taka, że La
P'tite Cave jest JEDYNYM miejscem w Burgundii gdzie zostałem obsłużony w sposób
nieuprzejmy. mam więc chyba prawo wyrażać o tym miejscu i jego właścicielce
swoją niepochlebną opinię. osobną sprawą jest to, iż ta dziupla zlokalizowana
jest tuż obok place de halle, a więc samego centrum Beaune, gdzie nigdy nie robi
się zakupów, a w szczególności winiarskich, z uwagi na kosmiczne, "turystyczne"
ceny (z reguły). powiedziałby ci o tym każdy obiektywny Burgundczyk

4. i zobacz: poleciłem ci naprawdę super-profesjonalne miejsce (Le Caveau de
l'Abbaye), nie w samym centrum więc z niższymi cenami. przyznaję, że
właścicielem jest mój przyjaciel pascal wagner, enolog, sommelier, muzyk, poeta,
malarz, pisarz, jednym słowem człowiek renesansu. zupełnie niezwykła postać,
niesłychanie popularna w beaune. i czego się dowiedziałem: że jestem bufonem bo
napisałem, że jak się powołasz się na mnie to dostaniesz od Pascala zniżkę i, że
upycham tym frajerom moim klientom najgorsze burgundy jakie sobie tylko można
wyobrazić. fajne prawda ? a jakie sympatyczne. o ile zawiść i nienawiść jest na
tym forum metodą propagowania kultury wina, to gratuluje "skuteczności"

5. zdecydowanie protestowałem przeciw rozpowszechnianiu informacji, że
degustacje we Francji są bezpłatne. Bez wyraźnego dodania, że wtedy kiedy się
kupuje wina w caveau. Nie tylko z uwagi na prostą uczciwość w stosunku do
winiarzy, ale również aby ludzi, którzy w to uwierzą nie wprowadzać w błąd
(vide: idiotyzmy wypisane przez Gregora)

7. pouczałeś mnie czym jest picie wina, a czym jest degustacja. akurat tutaj
trafiłeś jak kulą w płot, bowiem ja nie piję wina i m.in. dlatego doskonale wiem
jaka jest różnica pomiędzy piciem a degustowaniem

8. starałem się w sposób obiektywny, chłodny i pozbawiony emocji, z punktu
widzenia profesjonalisty ocenić twój cały wyjazd, ale ty zamiast się nad tym
wszystkim zastanowić, obraziłeś się i wolałeś potępiać stylistykę moich wypowiedzi

8. przyznaję, iż nie wiedziałem, że podpisywanie się m.in. adresem swojej strony
internetowej jest tutaj zakazane. piszę na kilku forach, ale nigdy mi się
jeszcze coś takiego nie zdarzyło. podobno pierwszy raz jest zawsze
najprzyjemniejszy. no cóż, bywają wyjątki.

ponawiam swoją prośbę o przytoczenie chociaż jednego cytatu, w którym
promowałbym w tej dyskusji swoją działalność (proszę o konkretny cytat, a nie
poetyckie opisy moich takich czy innych intencji).

ponieważ pamiętam doskonale wszystkie swoje wypowiedzi, to wiem, że taki cytat
nie istnieje.

ergo: podobne twierdzenie jest wierutnym kłamstwem, a ten kto tak twierdzi jest
pospolitym kłamcą.

a
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Żenujące Winnice Francji-Łódź
Żenujące Winnice Francji-Łódź
Rzecz dotyczy degustacji win morawskich organizowanej przez firmę
Winnice Francji w Łodzi - siec sklepów winiarskich.
Przyznam szczerze, że środowy wieczór zajął chlubne bo pierwsze
miejsce w kategorii "Najgorsza degustacja win w tej dekadzie". A to
co wyrabiał właścicel i pracownicy Winnic Francji było tak
zaskakujące, że właściwie nie wiadomo - śmiac się czy płakac.
Przede wszystkim atmosfera wieczoru przypominała bardziej słynne już
prezentacje dywanów czy wełnianej pościeli niż wieczór poświęcony
winom.
Sam właściciel Winnic Francji (jako, że nie zapamietałem jego
nazwiska, z racji wieku nazwijmy go Siwym Gołębiem) w fantastyczny
sposób przeniósł wszystkie swoje peerelowsko-socjalistyczne
zachowania i maniery wprost w XXI wiek. Czyli: zwracanie się do
dyrektora morawskiej winnicy "Panie Inżynierze", nagminnne
przerywanie wszystkim wypowiedzi, zaskakujące, elementarne braki w
wykształceniu (jak można pomylic Pinot Gris z Pinot Noir? Jak można
twierdzic, że wino dekantuje się przede wszystkim dla lepszego
wyglądu? I że należy dekantowac każde). Zastanawiam się jak można
nie byc wogołe przygotowanym do degustacji, posilając się
baloniastymi zdaniami w stylu "Smakowało Państwu winko?".
Dyrektor i menadżer morawskiej winnicy starali się jak mogli dobrze
wypaśc, niestety ich wysiłki były skutecznie torpedowane przez
orgaznizatorów. Na degustację 11 win przeznaczono nieco ponad
godzinę, co doprowadzało do kurtuazyjnych sytuacji, nalewania wina
do (sic!) jakiegokolwiek kielisza stojącego na stole, lub
wyczekiwaniem nad klientem, kiedy ten opróżni swój. I szybciej i
prędzej i jedno wino za drugim. Byle nie byc w stanie zastanowic się
nad jego bukietem, byleby nie zadac jakiegoś niewygodnego
pytania.... Ale gdy Siwy Gołąb podchodził do mikrofonu by znów polac
trochę wody, lub obsypac jakimś komplementem (naprawdę w żenujacym
stylu) - wtedy o dziwo czas się znajdował.

Na odrębny komentarz niewątpliwie zasłużył pracownice Winnic Swiata.
Jest to bowiem zjawisko już niespotykane "na salonach" a na pewno
nie na degustacjach.Oto Panie, żywcem wyjęte z sekretariatów
prominentnych działaczy PZPR (ach te tlenione fryzury i garsonki...)
nie mające bladego pojęcia o winie, rozlewały je jak popadnie. Dla
oczyszczania sobie kubków smakowych, zaproponowano fenomenalne
chipsy, które owe Panie RĘKAMI nakładały do stojących na stołach
misek oraz paluszki słone. Spluwaczki (3 sztuki na całą sale)
upchnięto w kącie, oczywiście o jakiejkolwiek wodzie do przepłukania
kieliszków czy chusteczkach można było zapomniec.

Co więc z tego, że niektóre morawskie wina, były nawet godne uwagi,
skoro i tak to co zapamiętałem najbardziej to rechot winiarskiego
aparatczyka...

Pozdrawiam i życzę udanego długiego weekendu Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: Żenujące Winnice Francji-Łódź
No coż, ja również byłam na wspomnianej degustacji. I moim zdaniem
problem nie polegał na zproponowanych na "zakąskę" chipsach, bo były
również pluszki :-) i oliwki. Te ostatnie zniknęły co prawda z
mojego stolika nim zdążyłam ich spróbować, pożarte przez panią
siedzącą przy stoliku obok. Głównym problemem całego spotkania był
ziejący ze wszystkich kątów peerelowski potwór. I nie mówię tu o
samym lokalu, bo można w nim było urządzić doskonałą degustację
wcale nie zwiększając kosztów. Problemem był wspomniany PROWADZĄCY i
jego świta. Jeśli jest się 'znawcą win' i właścicielem dumnie
brzmiących 'Winnic Francji' to można chyba nauczyć się kilku
podstaw. Jak można podawać ludziom pinot blanc mówiąc, że "owo pinot
noir jest doskonałe"? Wypadałoby chociaż umieć przeczytać naklejoną
na butelce etykietę (Pan organizator powtórzył nazwę szczepu dwa
razy, dwa razy z błędem). Podobnie jak można się nauczyć, że
prawidłowa wymowa to 'somelier' a nie 'somolier' (również powtórzone
kilkakrotnie przy okazji zapowiadania przybycia na kolejną
degustację doskonałego i najznamienitszego SOMOLIERIA i znawcy win z
Warszawy... oczywiście bez podania nazwiska). Można również pamiętać
o WYŁĄCZENIU telefonu komórkowego kiedy zaczyna się spotkanie. Pan
prowadzący o tym nie pamiętał i wraz z pierwszymi słowami powitania
telefon jak na złość zadźwięczał w JEGO kieszenie i dzwonił przez
następne 5 minut, bo właściciel nie zdecydował się przeprosić
wszystkich zebranych, przerwać swych wywodów i wyłączyć telefon. To
skreśliło go już na samym początku z mojej listy gwiazdkowych
prezentów. A potem było tylko gorzej... Z jakiego np. powodu
założono, że wszyscy zebrani znają biegle język czeski? Właściciele
winnicy (czyli jak zwracał się do nich organizator "panowie
INŻYNIEROWIE"... jakże przypomina mi to inżyniera Mamonia...)
opowiadali o swoich winach w rodzimym języku, nie było nikogo kto
mógłby ich przetłumaczyć i może jestem mało rozgarnięta, ale sporo
informacji nie udało mi się zrozumieć. Jak już wspomniał Rioja tempo
spotkania było zawrotne i jeszcze dobrze nie 'nawąchałam się'
sauvignon blanc, a już stała nade mną pani z butelką chardonnay i
spoglądała znacząco. Co do samych win - przeciętne, białe lepsze od
czerwonych i dosyć równe z wyjątkiem wspomnianego sauvignon, które
charakteryzowało się bliżej nieokreśloną nutą, zarówno w nosie jak i
w ustach, dziwną, warzywną, ostrawą, ziemną, sama nie wiem do końca
jaką, ale negatywną. Właściciel winnicy również nie bardzo mógł mi
pomóc, bo nie było nikogo kto wspomógłby nas znajomością czeskiego,
co zapewne ułatwiłoby nam komunikację. Wspomniane wcześniej słomowe
bardzo ciekawe, podobne do eisweina, gęstawe, lekko pleśniowe, ale z
wyraźną słomą (w końcu słomowe...). Z czerwonych zdecydowanie
najlepsze dobrze zbalansowane cabernet sauvignon z delikatnym,
dobrze wyważonym dębem. Szkoda, że nie mogliśmy poznać historii win
z Patria Kobyli lepiej, bo na pewno można powiedzieć o nich dużo
więcej i zadać znacznie ciekawsze pytania niż tylko 'No jak?
Smakowało?'.
Pozdrawiam. Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: klimatyczny na traugutta
mwi_net napisał:

> sstar napisał:
> > A kto to ten Paweł i jaki sklep był na Aleksandrowskiej?
> > Gdzie pracował Paweł na Traugutta - w Pinocie?
> > Na Piotrkowskiej - czy chodzi o ten sklep za Centralem?
>
> Wydawało mi się, że dla Łodzianina wszystkie sklepy z winem są znane.

Skierniewiczanina a raczej skierniewiaka:-)

>
> Paweł Kałużny - pracownik sklepu Winnice Świata na Aleksandrowskiej 47 (sklep
> mimo 2-3 miesięcznej przerwy pracuje nadal pod innym właścicielem (teraz
> Michalczyk i Prokop, Ci od wydawnictw związanych z podatkami). Wcześniejszy
> właściciel zajmował się sklepem dla przyjemności bo sam pijał dobre wina. Teraz
> trochę udziela się tam jedna z żon właścicielek.
>

nie byłem, nie znam

> Paweł przeszedł do Pinot na Traugutta, popracował ze 3 miesiące i poszedł do
> Galerii Alkoholi (Piotrkowska między centralem a Żwirki/Wigury) też po 3
> miesiącach zniknął. Od dawna pracuje tam Emil, którego polecam.

znam dobrze - przykułem się tam do kaloryfera (znana forumowa historia, rzekłbym
klasyk;-)

>
> Na Aleksandrowskiej dla mnie najlepiej wybiera wina Kasia
>

nie znam, choć już czuję że chciałbym aby i mi coś wybrała...

> Winnice Francji przeniosły się z 6 sierpnia na Narutowicza i tam rewelacyjny
> jest ten starszy Pan, choć ostatnio rzadko u nich kupuję (kiedyś doskonale
> doradzała mi u nich Agnieszka, ale nie pracuje od kilku lat)
>
> Passion du Vin w Manufakturze - koszmarna drożyzna, jak poszperasz to znajdzies
> z te same wina 10-20% taniej u konkurencji

ładnie tam, można przez okno sobie popatrzeć
chyba nie do końca prawda co piszesz - ale podaj przykłady

w manufakturze są jeszcze dwa sklepy z winami

>
> Na rogu Żwirki/Wigury i Kościuszki w dawnym sklepie Winnic Francji podobno jest
> jakiś sklep, ale podobno byle jaki asortyment (nie byłem)
>

asortyment jak to w Winnicach Francji (ciut mniej ale podobnie)
Winnice są też chyba nadal w Galerii??

> Dwa malutkie ciekawe sklepiki z własnym importem (mały wybór, ale niedostępne
> gdzie indziej wina) to Wschodnia zaraz przy narutowicza

znam i lubię choć mało kupiłem (croatica m.in.)

> i plac Wolności w
> restauracji

widziałem - przytulnie

> (nie byłem od kilku miesięcy, ale mam nadzieję, że jeszcze są
> Skelp Partnera na Politechniki 5 (mam nadzieję, że czegoś nie pokręciłem) -
> szarą szlachetną pleśń można tam zdzierać ze ścian i drogo, więc byłem tylko ra
> z i nie wracam

dziwią mnie twe zdecydowane opinie,
wg mnie niektóre drogie, ale inne tanie
kiedyś tanią Planetę kupiłem, Ravenswood Zin przyzwoicie wyceniony
no i Boscarelli - miło, że jest (był?)

>
> Warto czasami zajrzeć do MacroCasha, w lodóce leżą butelki - trudno mi cokolwie
> k
> o tym powiedzieć

nie jestem klubowiczem:-(

no i zapomniałeś o klimatycznym sklepie cantina na sienkiewicza - bardzo miła
Pani, a jak trafisz na takiego lekko zakręconego gościa rodem z filmów
gangsterskich to twoje życie nigdy już nie będzie takie same

pzdr
star Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu



Temat: jakies nowinki kulinarne w PL sa?:)
Wrocilam z Polski w polowie wrzesnia po kilkumiesiecznym pobycie. Co
tydzien - dwa zagladalam do Empiku na krakowskim Rynku i sprawdzilam
gros pozycji - zarowno dotyczacych kuchni polskiej, jak i z roznych
stron swiata.

Kupilam dwie ksiazki kucharskie nt kuchni polskiej wydawnictw typu
tzw encyklopedycznego, bo akurat takich pozycji brakowalo w naszej
bliblioteczce.

Z tych dwoch ksiazek wydawnictwa Publicat ta pod redakcja
Lebkowskiego jest lepsza, choc i tak daleko od idealu. Ale Ty
Fettinio, skoro gotujesz raczej tradycyjnie, pewnie nie bedziesz taka
ksiazka zainteresowana

Poza tym kupilam sobie Wyznania francuskiego piekarza P. Mayle (choc
to raczej nie nowosc), mala ksiazeczke zawierajaca przepisy
piekarnicze, a wszystko to okraszone potoczystym jezykiem Maylea oraz
Agnieszki Kumor - "Nie tylko Paryz" - przewodnik subiektywny po
regionach i winnicach Francji (polska dziennikarka zamieszkujaca w
Paryzu napisala to dzielko).

Z kolei gdy chodzi o kuchnie europejskie czy azjatyckie to niestety
to, jak u nas wyglada rynek wydawniczy, wola o pomste do nieba.
Dalej jest drogo, dalej ubogo, dalej zdjecia pozostawiaja wiele do
zyczenia.
A ksiazki tzw osobistosci telewizyjnych typu Maklowicz czy Wachowicz
nie maja nic wspolnego z tym, co mozna np tutaj kupic za przyzwoite
pieniadze - a inwencja tworcow wieksza i szata graficzna zazwyczaj
szalenie interesujaca.
My natomiast nadal (co do zasady) prezentujemy zdjecia rodem z lat
osiemdziesiatych, wszedzie pelno kwiecia, swiecia i smiecia (np na
stole).
Ksiazka np Pani Wachowicz jest dobrym przykladem na to, w jaki sposob
nie powinno sie dzisiaj publikowac. Nie widac jedzenia, za to bardzo
dobrze widac biust i szczerzace zeby oraz lisie oczy. Slowem - jedzie
na opinii miski i tyle.
Byc moze moj ton wydaje sie zgryzliwy, ale ciagle zadaje sobie
pytanie dlaczego np nie da sie w Polsce robic reprintow z
tlumaczeniami choc czesci wydawnictw typu Hachette, Marabout. Rzecz
jasna podaje tylko przyklady wydanictw tych, ktorej tutaj sa obecne i
ktore sa mi w miare znane. Te wielkie wydawnictwa jakis czas temu
wprowadzily - gdy chodzi o ksiazki kucharskie - linie tematyczne
albo etniczne. Niewielkie ksiazeczki, zazwyczaj okolo 40-50
przepisow, kazdy przepis opatrzony pieknym zdjeciem. No i przystepna
cena.

Coraz wiecej ludzi w Polsce gotuje i sie interesuje kulinariami, moze
w koncu czas na to, zeby rynek wydawniczy to dostrzegl

Dobrze, ze chociaz Jamiego po polsku wydrukowali

Dlatego ja np nie moge polecic zadnej kuchni swiatowej w wydaniu
polskim, bo mnie one sie nie podobaja.

To juz lepiej czerpac z blogow, netu i GP, o
Przejrzyj wszystkie wypowiedzi z tego tematu


© Emo Miłość NastolatkI !!! Design by Colombia Hosting